Poprzednie spotkanie

Następne spotkanie

Wiadomości w k2

Sportowe Fakty: Come back gospodarzy

Napisał 

I liga zostaje w Grudziądzu. Piłkarze Olimpii przegrywali 0:2 z Sandecją Nowy Sącz, ale w II połowie strzelili 3 gole i pokonali drużynę przyjezdną. Są już pewni utrzymania, bo Pogoń Siedlce przegrała ze Stomilem Olsztyn.

Gospodarze już w niedzielę mogli zapewnić sobie utrzymanie w I lidze, ale żeby tak się stało, nie mogli przegrać z Sandecją i musieli liczyć na korzystne wyniki innych spotkań. Przy remisie konieczna była porażka Chojniczanki, ale też strata punktów Pogoni Siedlce i GKS-u Bełchatów. Natomiast w przypadku pokonania sądeckiej drużyny, potrzebna była przegrana Pogoni Siedlce ze Stomilem Olsztyn, lub brak remisu Chojniczanki z MKS-em Kluczbork.

Drużyna gości była już pewna I-ligowego bytu, więc przystępowała do tego spotkania bez wielkiej presji. Trener Radosław Mroczkowski zmienił nieco skład. Po raz pierwszy w tej rundzie szansę gry od pierwszej minuty dostał Dawid Janczyk, poza tym kontuzjowanego Przemysława Szarka zastąpił Adrian Danek. Jeśli chodzi o zespół Olimpii, w wyjściowej jedenastce znaleźli się Marcin Kaczmarek i Marcin Smoliński, którzy mecz z GKS-em Bełchatów rozpoczęli na ławce.

Olimpia Grudziądz powinna prowadzić już w 7. minucie spotkania. Marcin Kaczmarek dośrodkował z rzutu rożnego, Adam Banasiak zgrał piłkę, ale Kamil Kurowski w bardzo dobrej okazji nie trafił w bramkę. Odpowiedź Sandecji była bezlitosna. Kamil Słaby dostał podanie w polu karnym i płaskim strzałem skierował piłkę do siatki. Od 13. minuty przyjezdni prowadzili 1:0.

Biało-czarni chcieli pójść za ciosem i bardzo szybko mogli podwyższyć prowadzenie. Filip Piszczek wychodził na czystą pozycję, ale piłkę odebrał mu Damian Ciechanowski. Kibice na stadionie w Grudziądzu przeżywali nerwowe chwile, również z powodu skuteczności swoich zawodników. Po 22 minutach gry z dośrodkowania Adama Banasiaka nie skorzystał Nildo, strzelający nad bramką Sandecji.

Piłkarze z Nowego Sącza nie mieli litości dla swoich rywali i od 27. minuty było już 2:0. Premierowe trafienie w I lidze po powrocie do macierzystego klubu zaliczył Dawid Janczyk. Napastnik skorzystał z podania Arkadiusza Aleksandra.

Olimpijczycy już do końca I części spotkania atakowali bramkę Sandecji, ale nie byli w stanie pokonać Michała Gliwę. Marcin Woźniak trafił w boczną siatkę, Marcin Smoliński obok słupka, Nildo nad bramką. Celowniki były rozregulowane.

Przerwa podziałała bardzo dobrze na podopiecznych Jacka Paszulewicza, bo złapali kontakt już po 5 minutach od wznowienia gry. Adam Banasiak dośrodkował, Mariusz Malec zgrał głową i formalności dopełnił Matic Zitko, strzelając z bliska. Biało-czarni powinni w 63. minucie zdobyć trzecią bramkę. Adrian Danek wrzucił w pole karne, gdzie precyzyjny strzał głową Filipa Piszczka obronił Bartosz Fabiniak.

Całą relację można przeczytać na stronie internetowej naszego patrona medialnego: Sportowe Fakty - Come back gospodarzy


źródło: Sportowe Fakty

Nie masz uprawnień, by pisać komentarz.

Tabela 1. Ligi

# Zespół M Pkt
14 Stomil Olsztyn 34 39
15 Pogoń Siedlce 34 38
16 Górnik Łęczna 34 35
17 Olimpia Grudziądz 34 31
18 Ruch Chorzów 34 27

Olimpię Grudziądz dumnie wspierają:

Sponsorzy:
 
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy: Styropian Plus PSZ  images/bottom-b/partnerzy/sprint-bus.png    
Partnerzy:                

 

Partnerzy:                      
Partnerzy:                      

Partner techniczny:

Partner technologiczny: Studio113.pl                                                                                      

Logowanie