Poprzednie spotkanie

II liga - Kolejka 11
Pt, 21. Wrz. 2018 18:00
Olimpia Grudziądz
Olimpia G.
1:1 Znicz Pruszków
Znicz

Tabela 2. Ligi

# Zespół M Pkt
1 Widzew Łódź 11 24
2 Olimpia Grudziądz 11 23
3 Elana Toruń 11 22
4 Radomiak Radom 11 21
5 Siarka Tarnobrzeg 11 18
6 Górnik Łęczna 11 16
7 Znicz Pruszków 11 16

Następne spotkanie

II liga - Kolejka 12
So, 29. Wrz. 2018 15:30
Stal Stalowa Wola
Stal Stalowa
-:- Olimpia Grudziądz
Olimpia G.

Wiadomości w k2

W mediach o Olimpii

Napisał 

W niedzielę piłkarze Olimpii w ostatnim meczu sezonu ulegli Wigrom Suwałki 1:2. Jak ten rezultat skomentowały media?


Nowości: Festiwal karnych i przegrana gości

Grudziądzcy piłkarze przegrali w Suwałkach z Wigrami 1:2 (0:2). Porażka nie miała jednak dla Olimpii przykrych konsekwencji, bowiem pierwszoligowy byt udało się uratować już w poprzedniej kolejce.

Spotkanie w Suwałkach idealnie mogło rozpocząć się dla gości. Już w siódmej minucie mieli rzut karny, ale fatalnie spudłował Marcin Kaczmarek, który nie trafił nawet w światło bramki.

Kilka minut później bliski odpowiedzi był zespół Wigier, jednak Martin Baran trafił w poprzeczkę. Przyjezdni mniej szczęścia mieli w 23. minucie, gdy Damian Kądzior nie pomylił się z jedenastu metrów i dał prowadzenie swojej ekipie.

Poszedł za ciosem

Ten sam piłkarz jeszcze w pierwszej połowie podwyższył na 2:0, tym razem zdobywając bramkę po ładnej akcji i podaniu głową Kamila Adamka. Do przerwy miejscowi prowadzi więc różnicą dwóch goli.

Drugą część gry lepiej rozpoczęli przyjezdni. Najpierw bliski szczęścia był Kamil Kurowski, którego strzał minął minimalnie bramkę zespołu z Suwałk. Po godzinie gry wreszcie padł gol kontaktowy. Jego strzelcem był Adam Banasiak, który...wykorzystał trzecią w tym spotkaniu jedenastkę.

Kilka minut później Banasiak mógł pójść za ciosem. Do pełni szczęścia zabrakło centymetrów. Przyjezdni zwietrzyli szansę na doprowadzenie do remisu, a z kolei Wigry zaczęły się rozpaczliwie bronić. Dwukrotnie niezłe okazje miał Nildo. Brazylijczyk najpierw strzelał z woleja, a potem głową, ale swojego dorobku bramkowego nie powiększył.

W samej końcówce wynik na 3:1 mógł ustalić Kądzior, lecz i on nie wykorzystał dogodnej sytuacji. - Zaczęliśmy tradycyjnie, bo do przerwy znów nas nie było - przyznaje Paweł Grzybek, kierownik Olimpii. - W całym meczu mieliśmy więcej sytuacji, ale zawodziła skuteczność. Szkoda przegranej, jednak cała runda w naszym wykonaniu rewelacyjna.


Gazeta Pomorska: Festiwal karnych

Olimpia w ostatnim meczu w sezonie przegrała z Wigrami 1:2. Rzutu karnego nie wykorzystał Marcin Kaczmarek.

W oficjalnym meczu ligowym zadebiutował bramkarz Patryk Królczyk. Bartosz Fabiniak narzekał na bóle pleców i do Suwałk nie pojechał. Wobec braku Matica Żitko partnerem Mariusza Malca na środku obrony był Arkadiusz Kasperkiewicz. Szansę gry od pierwszej minuty dostał też Maciej Wolski.

Mecz mógł się znakomicie rozpoczął dla biało - zielonych. W 7. minucie sędzia przyznał Olimpii rzut karny za zagranie ręką jednego z piłkarzy Wigier. Do piłki podszedł Marcin Kaczmarek i posłał futbolówkę nad bramką.

Po kilku minutach arbiter podyktował kolejną jedenastkę. Tym razem dla gospodarzy. Pewnym strzelcem okazał się Damian Kądzior. Ten sam zawodnik podwyższył wynik jeszcze przed przerwą.

W drugiej połowie zespół z Grudziądza przejął inicjatywę, a jej efektem były sytuacje stwarzane przez biało - zielonych. Kontaktową bramkę zdobył Adam Banasiak, który pewnie wykorzystał kolejnego karnego. Zawodnicy Olimpii mieli ponad pół godziny, by doprowadzić do remisu, ale nie udało się im okazji strzeleckich zamienić na gole.

Grudziądzanie trenują do środy. Potem udają się na urlopy. Do końca tygodnia powinien być znany szczegółowy plan przygotowań do kolejnego sezonu.


Gazeta Współczesna - Wigry kończą na 10 miejscu

Trzy rzuty karne, tyle samo goli i mnóstwo sytuacji w zwycięskim meczu Wigier Suwałki z Olimpią Grudziądz

Oba zespoły grały już o pietruszkę, na luzie i zafundowały kibicom emocjonujące widowisko. Nerwowych chwil nie pożałował im debiutujący w I lidze sędzia Konrad Gąsiorowski, który nie oszczędzał gwizdka przy najdrobniejszych starciach w polu karnym, dlatego liczni fani gospodarzy, jak i drużyny z Grudziądza na długo zapamiętają ostatni mecz sezonu. Biało-niebiescy, chociaż długo bronili się przed spadkiem, zakończyli go na 10. miejscu. Jeżeli Zawisza Bydgoszcz nie odbiła się od poprzeczki. Większość nie odwoła się skutecznie od decyzji o nieprzyznaniu licencji i zostanie przesunięty na koniec stawki, Wigry zajmą 9. pozycję, identyczną jak przed rokiem. Radości nie kryje Dominik Nowak, który objął suwalski zespól w końcu marca, gdy ten plasował się w tabeli tylko nad wycofanym z rozgrywek Dolcanem. Pod wodzą nowego trenera Wigry przegrały tylko jedno z 11 spotkań– w Głogowie, a u siebie, gdzie wcześniej notowały serię dziewięciu porażek z rzędu, pozostały niepokonane. Kto wie, jak potoczyłby się wczorajszy mecz, gdyby ograny w ekstraklasie Marcin Kaczmarek już na początku, bo w 7. minucie wykorzystał rzut karny dla Olimpii. Były pomocnik Widzewa zapewne nie wiedział, że Hieronim Zoch, który zastępował kontuzjowanego Karola Salika, został sprowadzony do Suwałk z Elbląga głównie dlatego, że w jednym sezonie obronił sześć „jedenastek”. As grudziądzan strzelił precyzyjnie, ale suwalski golkiper błysnął refleksem i zdołał sparować piłkę na róg. Arbiter-debiutant poszedł za ciosem i po kwadransie odgwizdał kolejny rzut karny, kiedy starający się wyjść na pozycję napastnik Wigier Kamil Adamek padł jak kłoda po próbie zatrzymania go przez Mariusza Malca. „Jedenastkę” dla gospodarzy dosyć szczęśliwie, bo piłka prześliznęła się pod brzuchem bramkarza, wykorzystał Damian Kądzior.

– Chciałem uderzyć całkiem inaczej, ale najważniejsze się udało – mówi wypożyczony z Jagiellonii Białystok skrzydłowy. – Cieszę się też ze swojego gola na 2:0, a żałuję, że nie udało się ustrzelić pierwszego na boiskach I ligi hat-tricka. Na 2:0 Damian Kądzior podwyższył jeszcze przed przerwą, kiedy po kontrze i idealnym zagraniu Kamila Adamka ładnie przelobował wychodzącego z bramki Patryka Królczyka. Po zmianie stron trochę odpoczął, bo do ataku rzuciła się Olimpia, która z karnego zdobyła kontaktowego gola i parokrotnie była bliska wyrównania. Na finiszu Adamek trzykrotnie wyłożył piłkę Kądziorowi, ale temu zabrakło już zimnej krwi.


Suwalki24.pl - Piękny koniec sezonu

Mini-festiwal goli i rzutów karnych oraz mnóstwo parad bramkarzy oglądali widzowie meczu w Suwałkach. Swój drugi sezon na zapleczu ekstraklasy Wigry zakończyły wygraną i awansem na 10. miejsce w tabeli.

Suwalczanie mogą zająć nawet 9. pozycję, jeżeli PZPN podtrzyma decyzje o braku licencji na grę w I lidze dla Zawiszy Bydgoszcz. Wtedy bydgoski zespół zostanie przesunięty na koniec tabeli, a MKS Kluczbork i czwarta drużyna II ligi – MKS Kluczbork nie będą musieli rozgrywać barażów.

Zarówno Wigry, jak i Olimpia Grudziądz utrzymanie zapewniły sobie przed tygodniem i w ostatnim meczu sezonu mogły pokazać dużo radosnego, ale i stojącego na niezłym poziomie futbolu. Do piłkarzy dostroili się kibice obu zespołów, którzy stworzyli świetną atmosferę na trybunach.

Gorszy nie chciał być debiutujący na tym poziomie sędzia Konrad Gąsiorowski, który zafundował aż trzy rzuty karne. Pierwszego, podyktowanego już w 7. minucie nie wykorzystał rozgrywający Olimpii Marcin Kaczmarek, który nie zdołał pokonać zastępującego Karolika Salika Hieronima Zocha. Drugiego karnego arbiter podyktował w 20 minucie, kiedy do piłki dośrodkowanej przez Artura Bogusza próbował dojść Kamil Adamek, ale upadł na ziemie po starciu z Mariuszem Malcem. Gola z „jedenastki” dla Wigier, chociaż bramkarz Olimpii wyczul jego intencje, zdobył Damian Kądzior. Już po zmianie stron, przy porowadzeni8u Wigier 2:0, kontaktową bramkę z rzutu karnego, po domniemanym faulu Macieja Wichtowskiego na Brazyliczyku Nildo, pewnym strzałem w prawy róg zdobył Adam Banasiak, który podobnie jak Marcin Kaczmarek występował w ekstraklasie w Widzewie Łódź.

- Pierwsza połowa przypominała kiepska w naszym wykonani rundę jesienna, a druga – wiosnę, podczas której mało kto z nami wygrał – mówi Jacek Paszulewicz, trener Olimpii. – Chcieliśmy zdobyć w Suwałkach trzy punkty, które byłyby wisienką na torcie, ale się nie udało.

Wisienka zasłużenie przypadła suwalczanom, którzy do przerwy powinni prowadzić więcej niż dwiema bramkami. Wynik po pięknej kontrze podwyższył Damian Kadzior, który nie zmarnował prostopadłego podania Kamila Adamka i efektownie przelobował golkipera gości. Zaraz potem bliski szczęścia był bardzo aktywny i waleczny Miłosz Kozak, a po strzale głową Adriana Karankiewicza piłka minęła spojenie. W poprzeczkę bramki przyjezdnych strzałem z woleja trafił zaś Martin Baran. W rewanżu, gole dla Olimpii mogli zdobyć Nildo i Malec.

Po przerwie na boisko nie wrócił narzekający na uraz Hiszpan Omar Santana, bez z którego Wigry jakby mimowolnie cofnęły się do obrony.  

- Zabrakło nam koncentracji i wyrachowania – przyznał trener Dominik Nowak, któremu udało się jednak pozostać niepokonanym na stadionie przy ul. Zarzecze.  

Na bramką Wigier groźnie strzelali Adam Banasiak, Nildo, Kamil Kurowski  i Oskar Trzepacz, ale na posterunku był Zoch lub piłka minimalnie mijała suwalska bramkę.

Wigry przetrwały napór gości, a w końcówce mogły ich dobić, i to kilkoma bramkami. Sygnal do ataku dał rezerwowy Damian Gąska, który zaraz po wbiegnięciu na plac popisał się ładną  akcją i uderzeniem. W samej końcówce zaś popis, ale nieskuteczności dał Damian Kądzior, który nie pozwolił, by Kamil Adamek po szybkich kontrach zanotował trzy asysty. Damian najpierw niepotrzebnie przyjmował piłkę i pozwolił wybić ja obrońcy, następny jego strzał z prawej strony zdołał obronić Patryk Królczyk, a w końcu z 16 metrów pomocnik suwalczan nie trafił do bramki.

- Szkoda, bo byłby to mój pierwszy hat-trick na boiskach I ligi – mówi wypożyczony z Jagiellonii Białystok zawodnik.

Dalszy los Kądziora zależy od macierzystego klubu. Z Legia Warszawa są związani Bartłomiej Kalinkowski i Miłosz Kozak, półroczne umowy zima zawarli Omar Santana czy Marko Brtan, kilku zawodników, z najskuteczniejszym Kamilem Adamkiem, czeka na propozycje z ekstraklasy. Okienko transferowe otwiera się 1 lipca, ale już teraz mnóstwo pracy i planów ma dyrektor sportowy Wigier Jacek Zieliński, który lada dzień poinformuje o pierwszych decyzjach kadrowych    

- Chciałbym utrzymać trzon drużyny i w następnym sezonie powalczyć o coś więcej niż utrzymanie  – powtarza trener Dominik Nowak. – Teraz udajemy się na zasłużone urlopy, ale potrwają one tylko trzy tygodnie.


źródło: Nowości / Gazeta Pomorska / Suwalki24.pl / Gazeta Współczesna

Nie masz uprawnień, by pisać komentarz.

Tabela 2. Ligi

# Zespół M Pkt
1 Widzew Łódź 11 24
2 Olimpia Grudziądz 11 23
3 Elana Toruń 11 22
4 Radomiak Radom 11 21
5 Siarka Tarnobrzeg 11 18
6 Górnik Łęczna 11 16
7 Znicz Pruszków 11 16

Olimpię Grudziądz dumnie wspierają:

Sponsorzy:
 
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy: Styropian Plus PSZ  images/bottom-b/partnerzy/sprint-bus.png    
Partnerzy:                

 

Partnerzy:                      
Partnerzy:                      

Partner techniczny:

Partner technologiczny: Studio113.pl                                                                                      

Logowanie