Poprzednie spotkanie

Nice 1. Liga - Kolejka 9
N, 17. Wrz. 2017 15:00
GKS Tychy
GKS Tychy
2:1 Olimpia Grudziądz
Olimpia G.

Tabela Nice 1 Ligi

# Zespół M Pkt
6 Drutex-Bytovia Bytów 9 16
7 GKS Tychy 9 14
8 Stomil Olsztyn 9 13
9 Olimpia Grudziądz 9 13
10 Puszcza Niepołomice 9 11
11 Podbeskidzie Bielsko-Biała 9 11
12 Górnik Łęczna 9 11

Następne spotkanie

Nice 1. Liga - Kolejka 10
So, 23. Wrz. 2017 17:00
Chojniczanka Chojnice
Chojniczanka
-:- Olimpia Grudziądz
Olimpia G.

Wiadomości w k2

W mediach o Olimpii

Napisał 

W 8. kolejce rozgrywek Nice 1 Ligi piłkarze Olimpii Grudziądz pokonali na swoim stadionie Ruch Chorzów. Jak taki rezultat skomentowały media?


GOL24.pl - Ruch wciąż na minusie. "Niebiescy" przegrali w Grudziądzu na pożegnanie Warzychy

W drugim piątkowym meczu 7. kolejki Nice 1 Ligi Ruch Chorzów przegrał w Grudziądzu z Olimpią. Jedynego gola tego spotkania strzelił z rzutu karnego Damian Michalik. "Niebiescy" przegrali po raz szósty w tym sezonie. Było to ostatnie spotkanie trenera Krzysztofa Warzychy. Nie wiadomo jeszcze, kto go zastąpi.

W wyjściowym składzie chorzowskiej drużyny po raz pierwszy mogliśmy oglądać dwóch, nowych piłkarzy. Między słupkami Libora Hrdlickę zastąpił Nikołaj Bankow, a na środku obrony zadebiutował Bośniak Bojan Marković, który nareszcie otrzymał pozwolenie na pracę w Polsce. Trener Krzysztof Warzycha dał też szansę Brazylijczykowi Mello już od pierwszej minuty. Do Grudziądza pojechał również Adam Setla, który po sparingu z Rozwojem Katowice zmagał się z kontuzją mięśnia dwugłowego uda, lecz mecz rozpoczął na ławce rezerwowych.

Zabrakło natomiast 22-letniego pomocnika Mateusza Zawala, który w ostatnich dniach zmagał się z urazem. Okazał się on być na tyle poważny, że wykluczył zawodnika ze spotkania z Olimpią. Szkoleniowiec gospodarzy dał zaś szansę młodemu Konradowi Handzlikowi, który dołączył do jego zespołu końcem sierpnia. W ubiegłym sezonie reprezentował barwy Legii Warszawa, lecz nie był nawet włączony do kadry pierwszego zespołu. Trenował z trzecioligowymi rezerwami, a na swoim koncie miał kilka występów w III lidze oraz Centralnej Lidze Juniorów.

Pierwsza połowa nie należała do najciekawszych. Gra rozkręciła się około 20. minuty, lecz nie sprawiło to, że lokalni kibice zgromadzeni na stadionie w Grudziądzu zobaczyli bramki. Nie mogli jednak narzekać, bo lepiej prezentowali się ich piłkarze. Dobrze w spotkanie wszedł wspomniany wcześniej Handzlik. Nowy nabytek Biało-Zielonych popisał się ładną, indywidualną akcją. Wbiegł z piłką w szesnastkę, zdołał oddać strzał, a futbolówka minimalnie przeleciała nad poprzeczką. Kilka minut po nim Wołodymyr Kowal był blisko wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie. Oddał strzał zza pola karnego, lecz i tym razem piłka nieznacznie minęła bramkę Bankowa. Bułgar został zmuszony do wykazania się refleksem trzy minuty przed zakończeniem pierwszej części meczu. Najpierw obrońcy Ruchu skutecznie poradzili sobie z dobrym dograniem Marcina Kaczmarka, a po chwili bramkarz Niebieskich końcami palców wybił futbolówkę na rzut rożny po uderzeniu z powietrza w wykonaniu Marcina Woźniaka.

Goście nie stworzyli sobie tylu okazji co zawodnicy Olimpii, lecz to oni mogli schodzić na przerwę z korzystniejszym rezultatem. Tuż przed gwizdkiem arbitra wracający do pierwszego składu po pauzie za kartki Miłosz Trojak oddał strzał głową. Piłka przeleciała jednak obok bramki Wojciecha Małeckiego, a kibice Bandy z Grudziądza mogli odetchnąć z ulgą.

Tuż po powrocie piłkarzy na boisko, zaczęło padać. Trener Jacek Paszulewicz szybko postanowił zmienić coś w ustawieniu swojej drużyny. W 53. minucie dokonał pierwszej zmiany. Debiutanta Handzlika zastąpił Mateusz Klichowicz. Chwilę później Argentyńczyk Santiago Villafañe sfaulował jednego z rywali w polu karnym, za co obejrzał żółtą kartkę, a sędzia Artur Aluszyk podyktował Olimpii „jedenastkę”, którą pewnie na gola zamienił Damian Michalik. Ruch po raz kolejny musiał gonić wynik, co jak wiemy zazwyczaj nie kończyło się dobrze dla piłkarzy z Chorzowa. Na dodatek coraz częściej mówiło się, że posada trenera Warzychy wisi na włosku.

Jedyną szansą na odwrócenie losów spotkania były zmiany. Najpierw Artur Balicki wszedł za Mello, a kilka minut po nim na murawie zameldował się Setla, zmieniając Kamila Słomę. Okazało się to być dobrym rozwiązaniem, bo 20. minut przed końcem meczu obaj mogli mieć udział przy bramce na 1:1. Setla wrzucił piłkę w pole karne, klatką piersiową zgarnął ją Balicki, a Miłosz Przybecki nie trafił… z piątego metra.

Niebiescy robili co mogli, ale wynik nie uległ zmianie. Po raz kolejny podopieczni Warzychy musieli wrócić do Chorzowa z niczym. Kibice są rozczarowani postawą swojej drużyny, a także sytuacją w klubie, co zapewne będzie widoczne podczas derbów z GKS-em Tychy już 14 września. Wielu z nich pozostanie w domach, co otwarcie deklaruje. Dzień wcześniej Olimpia pojedzie do Bielska-Białej, gdzie zmierzy się z Podbeskidziem. Oba mecze zostały przeniesione z powodu powołań piłkarzy do młodzieżowych reprezentacji Polski.


Katowicki Sport - Kolejna przegrana chorzowian

W Grudziądzu "Niebiescy" ponieśli porażkę 0:1. Chorzowianie przegrali szósty mecz w tym sezonie. Możliwe, że było to ostatnie spotkanie drużyny pod wodzą Krzysztofa Warzychy. "Gucio" ma zostać... drugim trenerem.

W Grudziądzu w chorzowskim zespole zadebiutowało dwóch nowych graczy: bułgarski bramkarz Nikołaj Bankow i bośniacki stoper Bojan Marković. Golkiper udanie zastąpił siedzącego na ławce rezerwowych Libora Hrdliczkę. Pod koniec pierwszej połowy popisał się znakomitą interwencją, wybijając piłkę końcami palców po strzale Marcina Woźniaka. W innych sytuacjach również pokazał, że jest szybki, zwinny oraz potrafi odpowiednio się ustawić. Bułgar musiał jednak wczoraj raz wyciągnąć piłkę z siatki, skapitulował przy uderzeniu z rzutu karnego.

Marković, prawie dwumetrowy środkowy obrońca, wypadł dobrze. W pierwszej połowie zdarzyło mu się, że podał piłkę na prawą stronę, gdzie nie było nikogo z chorzowskich graczy... Ale kilka razy skutecznie zastopował miejscowych piłkarzy. Inny nowy obrońca Marcin Kowalczyk przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych a po raz pierwszy w wyjściowym składzie pojawił się rozgrywający Mello, który zastąpił Bartosza Nowaka. Brazylijczyk nie pokazał niczego specjalnego. W sumie w drużynie grało 5 obcokrajowców. To bardzo dużo jak na chorzowskie standardy.
„Niebiescy” powinni strzelić gola w 45 minucie. Po dośrodkowaniu Michała Walskiego, Miłosz Trojak uderzył głową, ale piłka przeleciała obok bramki. W Olimpii w pierwszej połowie sporo kilometrów przebiegł debiutant Konrad Handzlik. Pozyskany niedawno z Legii Warszawa niski pomocnik (168 cm) był dosyć aktywny, ale na początku drugiej połowy trener Jacek Paszulewicz zdjął go z boiska.

W 56 minucie sędzia podyktował „jedenastkę” za faul Santiago Villafane. Damian Michalik pewnie ją wykorzystał, bo Bankow rzucił się w drugi róg. Warzycha szybko zareagował. W 68 minucie na boisku biegało już trzech nominalnych napastników! Poza Villim Posinkoviciem byli to rezerwowi Artur Balicki i Adam Setla.

W 72 minucie „Niebiescy” rozegrali widowiskową akcję. Setla wrzucił piłkę w pole karne, Balicki podał klatką piersiową do Miłosza Przybeckiego, a skrzydłowy huknął z 5 metrów z pierwszej piłki. Futbolówka minęła jednak bramkę... Goście dominowali w końcówce, ale nie zdołali wyrównać.

Nieoficjalnie mówi się, że to mogło być ostatnie spotkanie Krzysztofa Warzychy w roli trenera „Niebieskich”. „Gucio” ma fatalny bilans - w tym sezonie drużyna pod jego wodzą tylko jeden mecz wygrała i sześć przegrała. Istnieje także opcja, że były znakomity napastnik poprowadzi jeszcze zespół w czwartkowym starciu z GKS-em Tychy a później zostanie... asystentem. Kto będzie wtedy pierwszym trenerem? Kibice chcieliby, aby drużynę przejął Jan Kocian, ale władze klubu nie kontaktowały się z nim w tej sprawie. Działacze rozmawiali za to z Dariuszem Fornalakiem, byłym graczem „Niebieskich”, który był ostatnio asystentem Kociana w Bielsku-Białej. Strony nie doszły do porozumienia. Wśród kandydatów wymieniany jest jeden z greckich szkoleniowców.


Tuba Chorzowa - Mało owocna przerwa

"Niebiescy" wciąż z minusowym dorobkiem w rozgrywkach Nice I Ligi. Podopieczni Krzysztofa Warzechy przegrali na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 0:1. Autorem zwycięskiego gola był Damian Michalik, który trafił z rzutu karnego.

Po blisko 2-tygodniowej przerwie na wybiegli piłkarze chorzowskiego Ruchu na boisko Nice I Ligi. Po raz trzeci udali się w rejon północnej Polski, gdzie tym razem zmierzyli się z Olimpią Grudziądz. Gospodarze to solidna drugoligowa drużyna, która na zapleczu ekstraklasy jest już siedem lat (od sezonu 2011/2012).

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a obie drużyny miały problemy ze stworzeniem sobie dogodnych sytuacji bramkowych. Aktywny w zespole "Niebieskich" był Miłosz Przybecki, jednak w decydujących momentach brakowało dokładności. Gospodarze próbowali swoich sytuacji strzelając z dystansu, jednak próby te często leciały wysoko ponad bramkę strzeżoną przez Nikołaja Bankowa. W 25. minucie spotkania znakomitą sytuację stworzyli sobie gospodarze. Świetnym rajdem z piłką popisał się Konrad Handzlik, a następnie spod pola karnego mocno uderzył w kierunku bramki. Piłka minimalnie przeleciała nad bramką Bankova. W odpowiedzi swoich akcji próbowali Przybecki i Vilim Posinković, jednak wciąż brakowało wykończenia. W 36. minucie kolejny groźny strzał w kierunku bramki "Niebieskich". Tym razem nieznacznie chybił Wołodymyr Kowal. Kilka minut później gospodarze stworzyli sobie kolejną znakomitą okazję. Najpierw groźne dogranie Marcina Kaczmarka wybijają obrońcy Ruchu. Dobitka z powietrza Marcina Woźniaka zmusiła już do interwencji Bankova. W ostatnich sekundach pierwszej połowy Miłosz Trojak nie wykorzystał swojej okazji, żeby wyprowadzić "Niebieskich" na prowadzenie.

Druga połowa fatalnie rozpoczęła się dla chorzowian. W 56. minucie rzut karny na bramkę zamienił Damian Michalik i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Szkoleniowiec Krzysztof Warzecha szybko dokonał roszad, a w miejsce Mello pojawił się Artur Balicki. Ten chciał odpłacić się trenerowi za zaufanie i już kilka minut później miał doskonałą okazję ku temu. Balicki próbował z 2 metra głową wepchnąć piłkę do bramki Małeckiego. Ta jednak wylądowała w rękawicach golkipera gospodarzy. Na boisku w drużynie "Niebieskich" pojawił się Adam Setla w miejsce Kamila Słoma, a chorzowianie za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania. Kolejną znakomitą okazję marnuje w 71. minucie Przybecki, który nie trafia do bramki z 5 metrów. Niestety to było na tyle jeśli chodzi o chorzowian. Olimpia Grudziądz kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku i trzy punkty zostały w kujawsko-pomorskim.


Chorzowianin.pl - Znów przegrali po „jedenastce”

W siódmym meczu w Nice I Lidze piłkarze Ruchu sprokurowali już szósty rzut karny. O ile w poprzednim spotkaniu - w Chojnicach - rywale mieli rozregulowane celowniki, o tyle w Grudziądzu faul Santiago Villafane we własnej „szesnastce” miał opłakane skutki.

W wyjazdowym meczu z Olimpią Grudziądz Krzysztof Warzycha postawił na dwóch debiutantów. Pierwszym był Bułgar Nikołaj Bankow, który między słupkami zastąpił Libora Hrdlickę. Drugim - bośniacki stoper Boris Marković, który zagrał na środku obrony z Miłoszem Trojakiem.

Na ławce zasiadł - po raz pierwszy w tym sezonie - Bartosz Nowak, a jego miejsce zajął Brazylijczyk Mello.

Pierwsza połowa była wyrównana, oba zespoły stworzyły kilka sytuacji do zdobycia bramki, ale ani razu piłka nie znalazła się w siatce. W zespole z Chorzowa aktywny był Miłosz Przybecki, strzelali Kamil Słoma i Miłosz Trojak. Po drugiej stronie boiska świetnie spisał się Bankow, który obronił uderzenie Marcina Woźniaka.

Ruch w niczym nie ustępował Olimpii, wydawało się, że w piątek w końcu przerwie serię porażek na obcym stadionie. Niestety w 55. minucie Santiago Villafane sfaulował rywala we własnym polu karnym. Sędzia pokazał Argentyńczykowi żółtą kartkę i podyktował „jedenastkę” dla Olimpii. Na gola zamienił ją Damian Michalik.

To już jakieś fatum! Ruch w tym sezonie sprokurował aż sześć karnych w siedmiu spotkaniach. Zaczęło się od „jedenastki” w meczu w Mielcu ze Stalą (0:1), następnie „Niebiescy” przegrali w Bytowie po karnym (w doliczonym czasie gry), podobnie jak w Bielsku-Białej. W Chojnicach sędzia odgwizdał aż dwa faule w „szesnastce” Ruchu, ale… w obu próbach gracze Chojniczanki się mylili. Jednak nie było już „zmiłuj”.

Karny Michalika okazał się kluczowym momentem spotkania. Wprawdzie chorzowianie w końcówce przeważali i byli blisko doprowadzenia do remisu, ale szwankowała skuteczność. Przybecki z pięciu metrów nie trafił w bramkę! Jeszcze Walski dwukrotnie wykonywał rzut wolny sprzed pola karnego, ale żadna z jego prób nie przyniosła efektu.


źródło: GOL24.pl / Katowicki Sport / Tuba Chorzowa / Chorzowianin.pl

Nie masz uprawnień, by pisać komentarz.

Tabela 1. Ligi

# Zespół M Pkt
6 Drutex-Bytovia Bytów 9 16
7 GKS Tychy 9 14
8 Stomil Olsztyn 9 13
9 Olimpia Grudziądz 9 13
10 Puszcza Niepołomice 9 11
11 Podbeskidzie Bielsko-Biała 9 11
12 Górnik Łęczna 9 11

Olimpię Grudziądz dumnie wspierają:

Sponsorzy:
 
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy:
Partnerzy: Styropian Plus PSZ      

 

Partnerzy:                      
Partnerzy:    Fortuna                  

Patroni medialni:

Polsat Sport      

Partner techniczny:

Partner technologiczny: Studio113.pl